Strona główna -> Ciekawostki
Czym jest Stowarzyszenie Ochrony Praw Krasnoludkowych?
Pierwsze doniesienia o działalności SOPK dotarły do mediów 1 kwietnia 2007 roku, kiedy to zorganizowana grupa krasnoludków zmieniła nazwy pięćdziesięciu wrocławskich ulic.
Międzynarodowe Stowarzyszenie Ochrony Praw Krasoludkowych to organizacja, o której po raz pierwszy mieszkańcy Wrocławia usłyszeli 1. kwietnia 2007 roku. Jego członkowie strzegą praw krasnoludków – w szczególności prawa do pozostania na swoim miejscu i świętego spokoju... A że, jak wszystkim doskonale wiadomo, krasnoludku lubują się w płataniu figli, również ich sposoby walki o należne im prawa bywają dość niekonwencjonalne. Pamiętnego wiosennego dnia członkowie SOPK postanowili, w geście sprzeciwu wobec niszczenia i kradzieży wrocławskich krasnali, pozmieniać nazwy kilkudziesięciu Wrocławskich ulic. I tak Rynek zamienił się w „Plac Zabaw”, ulica Rzeźnicza w „Wegetariańską”, a Plac Solny w „Plac Zimnego Łokcia”.Podobno przyłapywani „na gorącym uczynku” autorzy primaaprilisowego manifestu ubrani byli w szpiczaste pomarańczowe czapki. Pomimo konsternacji mieszkańców miasta, jedno było jasne – ani chybi, nazwy ulic pozmieniały krasnoludki!
Rankiem tego samego dnia do redakcji wrocławskiego radia RAM dotarł manifest, autorstwa krasnoludków ze stowarzyszenia: „My Krasnoludki będziemy zmieniać nazwy ulic tak długo, jak długo będzie dochodzić do porwań naszych braci. Ręce precz od Krasnoludków!!!”. I rzeczywiście, w wyniku działalności SOPK-owców przechrzczonych zostało wiele znanych w mieście miejsc:
|
Jak miało się wkrótce okazać, w głośną akcję krasnali zamieszane było Polskie Radio Wrocław i władze miasta. Straż miejska wszczęła jednak śledztwo w sprawie primaaprilisowej inicjatywy krasnali. Sprawcy zamieszania zostali ujęci i nie uniknęli kary. - Teraz gilgoczemy szefa grupy w stopy, żeby zdradził, gdzie ukrywa się reszta - wyznał wiceprezydent miasta, Wojciech Adamski.
Mimo, iż od czasu ujęcia sprawców zamieszania Stowarzyszenie Ochrony Praw Krasnoludkowych nie wsławiło się nowymi działaniami, jesteśmy pewni, że jego członkowie jeszcze o sobie przypomną...
Nieznany ;-)2009-06-27 21:28:01
Zgadzam się z Diabłem Borutą w 99%, bo i ja jestem za chronieniem krasnali, lecz dlaczego napisałem w 99% a nie w 100%? A choćby dlatego żeto nie są zabawne akcje tylko poważne akcje.
Nieznany
Diabeł Boruta2008-05-02 11:38:45
He, racja, o prawa krasnali trzeba walczyć!
Żeby ich nie kradli i nie niszczyli. Ja jestem za takimi akcjami, przynajmniej jest śmiesznie. Ciekawe co jeszcze te nasze krasnoludki wymyślą?
Gwiazdy Wrocławia w czerwonych czapkach i to takie wesołe - zasługują na ochronę!!!




